środa, 29 maja 2013

Z dedykacją dla kochanej Klaudii :*

Siedzisz na twitterze  jak co wieczór . Przeglądasz każdą stronkę . Zaciekawiło cię jedno konto.  Było ona inne niż wszystkie  bo  nie było związane Justinem Bieberem . Na  ikonce  był chłopak w kapturze nie było widać jego twarzy. Pisał  posty o życiu i o tym jak kocha swoją rodzine. Wydało ci się to uroczę. Napisałaś do niego parę wiadomości . Na żadną nie odpisał. Znudzona czekaniem poszłaś spać. Gdy rano wstałaś pierwsze co zrobiłaś  to odpaliłaś laptopa i sprawdziłaś twittera . Otworzyłaś szeroko oczy. ODPISAŁ. Uśmiechnęłaś się do siebie.
TY – Wydajesz się  być miłą osobą. Urocze jest to jak piszesz o miłości do swojej rodziny i przyjaciół. J
ON – „ Miło że tak uważasz  ty też wydajesz się być bardzo miłą osobą” xoxo
Po przeczytaniu napisałaś tylko DZIĘKUJĘ   i poszłaś szykować się do szkoły. Na każdej przerwie  sprawdzałaś czy dodał nowe posty. Po powrocie do domu  odrobiłaś prace domową i znów włączyłaś laptopa . Miałaś kilka nie przeczytanych wiadomości.
„ Jak masz na imię? Ile masz lat i gdzie mieszkasz?”
„Co robisz w wolnym czasie?”
„ Pokaż mi swoje zdjęcie”
„ Czemu nie odpisujesz? L
„ Jestem smutny L
Przeczytałaś wszystkie wiadomości  i zaczęłaś się śmiać . Odpowiedziałaś na każdą  z wyjątkiem jednej . Nie  wysłałaś mu swojego zdjęci . Bałaś się .
1.       Nie znałaś go .
2.       Co jeśli to pedofil?
3.       A może morderca….
4.       On ci nie wysłał swojego zdjęcia.
W końcu przełamałaś się i wysłałaś mu swoje zdjęcie ale takie na którym nie było dokładnie widać twarzy. Chłopak szybko ci odpisał mówiąc że jesteś śliczna. Podziękowałaś mu  i zarumieniłaś się. Zaczęliście  ze sobą  rozmawiać ……..pisaliście całą noc. Poznaliście się trochę lepiej. Wspaniale  ci  się z nim pisało , mieliście ze sobą dużo wspólnego  a co najważniejsze  wydawał się być naprawdę szczery. Minęło parę dni . Całe dnie spędzałaś na rozmowach  z S. Tak kazał na siebie mówić.
~*~-
TY – „ Ty znasz moje imię ale ja nie znam twojego L Nie wiem jak się do  ciebie zwracać „
S  - „ Mów mi   S”
TY- „ S? Czemu akurat S ? Nie masz normalnego imienia?”
S – „ Mam ale chcę żebyś mówiła mi S J
Ty – „ Ale czemu akurat S?”
S -  „ S jak Sexowny  ;) „
~*~-
Gdy se to przypomniałaś  wybuchnęłaś  śmiechem. Była naprawdę zabawny. Chciałaś mu coś napisać ale on był pierwszy . Przeczytałaś jego wiadomość i bardzo się zaskoczyłaś.
S – „ Moglibyśmy się spotkać ? Bardzo chciałbym cię poznać „
Nie wiedziałaś co napisać . Chciałaś go poznać , zobaczyć na oczy ale bałaś się . Po dłuższej  chwili namysłów ZGODZIŁAŚ SIĘ. S   bardzo się  ucieszył. Umówiliście się   w malutkiej kawiarence na końcu miasta. Była ona prawię na odludziu ale nie przeszkadzało ci to. Szczęśliwa i trochę przestraszona poszłaś spać. Wstałaś  rano i od razu poszłaś  się szykować. Ubrałaś krótką , miętową sukienkę  z paskiem  do tego  czarne baleriny i czarną torebkę.  Rozpuściłaś włosy i lekko się pomalowałaś. Wezwałaś taksówkę i  pojechałaś na wyznaczone miejsce . Gdy dojechałaś cała się trzęsąc wysiadłaś z samochodu i powoli weszłaś do kawiarni. Nikogo tam nie było , jedyną żywą duszą była kelnerka stojąca za barem. Zajęłaś pierwsze lepsze miejsce  i czekałaś. Podeszła do ciebie kelnerka a ty zamówiłaś wodę . Siedziałaś tak przynajmniej  z 30 min . W końcu pomyślałaś że nie przyjdzie albo zapomniał. Gdy chciałaś wstać i wyjść drzwi się otworzyły i do środka wszedł chłopak . Miał czarne  supry , czarne spodnie które lekko zwisały mu z pośladków , białą koszulkę z wcięciem w  kształcie V  i  czerwoną bluzę . Nie widziałaś jego twarzy bo miał czapkę z daszkiem i kaptur. Poczułaś tylko jego wzrok na sobie. Powoli usiadłaś . Cała się trzęsłaś . On powoli zbliżył się do ciebie.
S –  Witaj
TY-  Ccześć
S lekko się uśmiechną . Zauważyłaś to i też się uśmiechnęłaś.  Usiadł naprzeciwko  ciebie. Ale nadal  miał na sobie czapkę i kaptur .
TY -  Mógłbyś ściągnąć czapkę i kaptur ? Bardzo chciałabym  cię zobaczyć .
S- emmm no ok
S powoli zsunął kaptur i zdjął czapkę. Gdy to zrobił spojrzałaś na niego i oniemiałaś  S to  JUSTIN BIEBER. Serce waliło ci 1000 razy mocniej , ręce trzęsły a do oczu napłynęły łzy. Zaczęłaś krzyczeć.
TY- O boże !!! Nie wierze   że to ty !!!
Justin spojrzał na cienie i posmutniał. Zauważyłaś to
TY- Jujustin wszystko ok?
JUSTIN -  Proszę nie rób tak …
TY – Jak?
JUSTIN -  Nie zachowuj się tak…
TY – Jak?
JUSTIN -  Jak fanka. Chcę żebyś  spostrzegała mnie jako S  a nie jako Justina Biebera. 
TY-  To będzie trudne bo jestem twoją fanką. Ale  dla ciebie postaram się  - lekko się uśmiechnęłaś  do Justina na co on odwzajemnił uśmiech.
Siedzieliście w kawiarni ponad 2 godziny rozmawiając i śmiejąc się z żartów jakie sobie opowiadaliście. Czułaś się przy nim  swobodnie. Już nie spostrzegałaś go jako Justina Biebera , ale jako zwykłego Justina . Normalnego nastolatka . Justin bardzo cię polubił. Cały czas uśmiechał się do ciebie. W pewnej chwili  Justin  wstał i wyciągnął do ciebie rękę.  Podałaś mu swoją na co on cię pociągnął i wyszliście z kawiarni.
TY- Justin gdzie idziemy?
JUSTIN -  Niespodzianka  - powiedział i puścił ci oczko
Zarumieniłaś się. Justin otworzył drzwi do swojego samochodu. Wsiadłaś do środka , po czym Justin  zrobił to samo. Odpalił silnik i ruszył. Nie jechaliście długo , a Justin  cały czas delikatnie na ciebie zerkał. W końcu dojechaliście. Justin uśmiechną się do ciebie,  puścił  ci oczko   i wysiadł z samochodu. Otworzył ci drzwi a ty wysiadłaś.
JUSTIN -  Zamknij oczy?
Ty-  Po co?
JUSTINA-   To niespodzianka ….. nie psuj zabawy i je zamknij -  zamknęłaś oczy zgodzie z jego prośbą .
Justin złapała cię za rękę i prowadził. Ciarki przeszły ci po ciele na jego dotyk . Szłaś tak jak cię prowadził.
JUSTIN-  Już możesz otworzyć oczy.
Otworzyłaś je i oniemiałaś. Stałaś na wielkim urwisku .  Z tyłu był las  a z przodu był piękny widok na miasto.
TY – Justin to jest piękne! Jak znalazłeś to miejsce?
JUSTIN – Przez przypadek. Zawsze tu przychodzę żeby pomyśleć  albo odłączyć się na chwilę od świata.
TY -  heh  to takie twoje miejsce ….
JUSTIN -  Od  teraz nasze..-  powiedział uśmiechając się do ciebie .
Również się do niego uśmiechnęłaś. Justin  usiadł na skale i poklepał miejsce obok siebie  abyś usiadła obok niego. Podeszłaś do niego i usiadłaś . Znów zaczęliście rozmawiać i oglądać zachód słońca. Zrobiło się ciemno i chłodno. Z zimna potarłaś ramiona rękoma . Justin to zauważył i oddał ci bluzę. Nałożył ją delikatnie na twoje ramiona.
JUSTIN- Może już chodźmy bo  robi się późno a ty  wyglądasz na zmarźniętą .
TY-  Okej masz rację.
Justin wstał i pomógł  ci zejść  ze skały. Poszliście do samochodu i odjechaliście w stronę twojego domu. Gdy dojechaliście pożegnałaś się z Justinem i chciałaś   wyjść z samochodu ale on cię zatrzymał.
JUSTIN- Poczekaj…
TY- Tak? O co chodzi?
JUSTIN- Dziękuję ci za dzisiaj….. to był naprawdę wspaniały dzień  i dziękuję że byłaś sobą i nie patrzyłaś na mnie jak na Justina BIebera tylko jak na zwykłego Justina.
TY-   Nie masz za co dziękować …. Mi też się bardzo podobał dzisiejszy dzień .
JUSTIN – Dasz mi swój nr ?
TY – yy tak jasne – Justin  dał ci swój tel a ty wpisałaś swój nr. Po czym dałaś mu delikatnego całusa w policzek i wyszłaś z samochodu. Idąc do domu odwróciłaś się w jego stronę i pomachałaś mu  patrząc jak odjeżdża. Weszłaś do domu ,  przywita łaś się z rodzicami i poszłaś do pokoju. Byłaś bardzo zmęczona . Od razu poszłaś do łazienki  aby wziąć prysznic . Zdejmując ubranie zorientowałaś się że nadal masz na sobie bluzę Justina. Uśmiechnęłaś się do siebie. Zdjęłaś resztę rzeczy w weszłaś pod prysznic. Delikatne ciepłe krople muskały twoją  skórę a ty wspominałaś dzisiejszy dzień z uśmiechem na twarzy. Wyszłaś z pod prysznica ubrałaś się w  piżamę i położyłaś do łóżka.  Nie zdążyłaś zamknąć oczu gdy usłyszałaś dźwięk smsa. Wzięłaś telefon do ręki , odblokowałaś go i na ekranie wyświetlił się nie znany numer. Kliknęłaś w wiadomość.
„ Jeszcze raz dziękuję za wspaniały dzień. Słodkich snów księżniczko „
Po odczytaniu wiadomości  poczułaś motylki w brzuchu. Czy to sen ? Czy naprawdę  spędziłaś cały dzień z Justinem a teraz dostałaś od niego słodkiego smsa? Nie mogłaś w to uwierzyć. Całą noc nie mogłaś zasnąć. Cały czas myślałaś o nim. Nad ranem  gdy w końcu udało ci się zasnąć obudził cię głośny dźwięk smsa. Nie chętnie usiadłaś na łóżku i odblokowałaś telefon by odczytać wiadomość . Znów ten sam numer.
Spotkajmy się dziś wieczorem w naszym miejscu…będę tam na ciebie czekał „
Czytając  wiadomość  zrobiło ci się gorąco. Znów miała spotkać Justina. Wstałaś nie chętnie z łóżka  mając ochotę położyć się na miękkim materacu i zapaść w sen. Wzięłaś ciuchy z szafki i poszłaś się przyszykować do szkoły.  Będąc w szkole nie mogłaś skupić się  na lekcjach. Cały czas myślałaś  o wczorajszym dniu i dzisiejszym wieczorze. Co Justin mógł ode ciebie chcieć?. Po lekcjach pojechałaś do domu i tam zaczęłaś się szykować. Nadszedł wieczór. Byłaś już gotowa. Wyszłaś z domu i wsiadłaś w taksówkę. Jadąc nią cały czas myślałaś o Justinie. Nagle twoje myśli przerwał kierowca mówiąc  że dojechaliście. Dałaś mu gotówkę i wyszłaś z samochodu. Idąc w stronę umówionego miejsca zobaczyłaś  stojącą pochodnię a koło niej  leżała biała karteczka. Sięgnęłaś po nią.
„POCHODNIE DOPROWADZĄ CIĘ DO CELU”
              JB
Odłożyłaś kartkę i ruszyłaś drogą wyznaczoną przez pochodnię. Co jakiś czas na ziemi leżały różę . Zbierałaś je . Idąc spostrzegłaś ostatnią pochodnie. Uśmiechnęłaś się do siebie. W ręku miałaś już bardzo duży bukiet róż. Gdy powoli weszłaś na urwisko zobaczyłaś nie wielki zastawiony stolik z dwoma krzesłami. Dookoła były palące się pochodnie a na ziemi rozsypane płatki róż. Na  ziemi była oparta o skałę gitara. Rozglądałaś się dookoła ale nigdzie nie mogłaś spostrzec Justina. Nagle poczułaś za sobą ciepły oddech . Odwróciłaś się a przed tobą stałą Justin z różą w ręku. Uśmiechną się do ciebie.
JUSTIN-  Podoba ci się. To wszystko dla ciebie Księżniczko.
Uśmiechnęłaś się a w oczach poczułaś słoną  ciecz.
TY-  Bardzo dziękuję ….jest pięknie.
Justin znów się uśmiechną a z twojego oka poleciała łza. Justin otarł ją ostrożnie kciukiem.
JUSTIN-  Głodna?
TY- Nawet nie wiesz jak
Złapał cię za rękę  i zaprowadził do stolika. Uśmiech nie schodził mu z ust. Na stole stały dwa talerze z  jedzeniem . Justin  odsuną krzesło pokazując żebyś na nim usiadła. Po czym przysuną cię do stołu i sam usiadł naprzeciwko. Zaczęliście jeść i rozmawiać. Cały czas się uśmiechaliście a Justin nie spuszczał z ciebie wzroku. Gdy skończyliście jeść Justin  wstał . Puścił wolną piosenkę z odtwarzacza , podszedł do ciebie i zaprosił do tańca. Ostrożnie wstałaś. Justin objął  cię w pasie a ty objęłaś go za szyję. Tańczyliście tak dłuższą chwilę wpatrując się w swoje oczy . Nagle Justin odsuną się od ciebie, złapał za ręce i zaczął mówić.
JUSTIN-  Od kiedy cię poznałem na tt wiedziałem że jesteś inna….wyjątkowa. Potem jak się spotkaliśmy poczułem coś dziwnego na twój widok  coś czego nigdy nie czułem …..dokładnie tutaj – powiedział i przyłożył rękę do swojego serca.
- Po tym cudownym  dniu który razem spędziliśmy i po tym jak czułaś się przy mnie swobodnie…..nie zwracając na to uwagi że jestem Justin Bieber …..poczułem coś więcej znacznie więcej. To dziwne ale poczułem że pragnę być blisko ciebie ….patrzeć w twoje oczy i …..zrobić to… - Justin podszedł do ciebie . Złapał twoją twarz w swoje ręce przyłożył czoło to twojego i przez sekundę spojrzał w twoje zapłakane oczy po czym złączył wasze usta w krótkim ale słodkim pocałunku. Gdy delikatnie oderwał się od twoich ust spojrzałaś w jego oczy.
TY – Justin nie wiem co powiedzieć …..to jest piękne…..przez te  dni cały czas o tobie myślałam , tak samo jak ty chciałam być blisko ciebie.
JUSTIN -  Nie musisz nic mówić po prostu bądź przy mnie – powiedział i znów złączył wasze usta tym razem w długim pocałunku.
Justin złapał cię za rękę i zaprowadził na wielki biały koc. Kazał ci na nim usiąść .
Zrobiłaś to, a Justin wziął gitarę do ręki i usiadł na skale . Zaczął grać i śpiewać dla ciebie.
Cały czas mu się przyglądałaś . Patrzyłaś jak delikatnie jeździ palcami po strunach . Wiedziałaś że śpiewa z serca. Gdy skończył odłożył gitarę. Usiadł koło ciebie i objął . Siedzieliście tam sami w swoich objęciach i wpatrywaliście się w panoramę miasta. Było ciemno a miasto pięknie oświetlone . Spojrzałaś na Justina . Nie mogłaś uwierzyć  że on jest od teraz cały twój. Justin zauważył że się mu przyglądasz po czym spojrzał na ciebie i po raz kolejny  tego wieczoru złączył wasze usta. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz