czwartek, 30 maja 2013
środa, 29 maja 2013
Z dedykacją dla kochanej Klaudii :*
Siedzisz na twitterze
jak co wieczór . Przeglądasz każdą stronkę . Zaciekawiło cię jedno
konto. Było ona inne niż wszystkie bo nie
było związane Justinem Bieberem . Na
ikonce był chłopak w kapturze nie
było widać jego twarzy. Pisał posty o
życiu i o tym jak kocha swoją rodzine. Wydało ci się to uroczę. Napisałaś do
niego parę wiadomości . Na żadną nie odpisał. Znudzona czekaniem poszłaś spać.
Gdy rano wstałaś pierwsze co zrobiłaś to
odpaliłaś laptopa i sprawdziłaś twittera . Otworzyłaś szeroko oczy. ODPISAŁ.
Uśmiechnęłaś się do siebie.
TY – „ Wydajesz się
być miłą osobą. Urocze jest to jak piszesz o miłości do swojej rodziny i
przyjaciół. J”
ON – „ Miło że tak uważasz ty też wydajesz się być bardzo miłą osobą”
xoxo
Po przeczytaniu napisałaś tylko DZIĘKUJĘ i poszłaś szykować się do szkoły. Na każdej
przerwie sprawdzałaś czy dodał nowe
posty. Po powrocie do domu odrobiłaś
prace domową i znów włączyłaś laptopa . Miałaś kilka nie przeczytanych
wiadomości.
„ Jak masz na imię? Ile masz lat i gdzie mieszkasz?”
„Co robisz w wolnym czasie?”
„ Pokaż mi swoje zdjęcie”
„ Czemu nie odpisujesz? L”
„ Jestem smutny L”
Przeczytałaś wszystkie wiadomości i zaczęłaś się śmiać . Odpowiedziałaś na
każdą z wyjątkiem jednej . Nie wysłałaś mu swojego zdjęci . Bałaś się .
1.
Nie znałaś go .
2.
Co jeśli to pedofil?
3.
A może morderca….
4.
On ci nie wysłał swojego zdjęcia.
W końcu przełamałaś się i
wysłałaś mu swoje zdjęcie ale takie na którym nie było dokładnie widać twarzy.
Chłopak szybko ci odpisał mówiąc że jesteś śliczna. Podziękowałaś mu i zarumieniłaś się. Zaczęliście ze sobą
rozmawiać ……..pisaliście całą noc. Poznaliście się trochę lepiej. Wspaniale
ci się z nim pisało , mieliście ze sobą dużo wspólnego
a co najważniejsze wydawał się być naprawdę szczery. Minęło parę
dni . Całe dnie spędzałaś na rozmowach z
S. Tak kazał na siebie mówić.
~*~-
TY – „ Ty znasz moje imię ale ja nie
znam twojego L
Nie wiem jak się do ciebie zwracać „
S - „ Mów mi
S”
TY- „ S? Czemu akurat S ? Nie masz
normalnego imienia?”
S – „ Mam ale chcę żebyś mówiła mi S J „
Ty – „ Ale czemu akurat S?”
S - „ S jak Sexowny ;) „
~*~-
Gdy se to przypomniałaś wybuchnęłaś
śmiechem. Była naprawdę zabawny. Chciałaś mu coś napisać ale on był
pierwszy . Przeczytałaś jego wiadomość i bardzo się zaskoczyłaś.
S – „ Moglibyśmy się spotkać ? Bardzo chciałbym
cię poznać „
Nie wiedziałaś co napisać . Chciałaś go poznać , zobaczyć na
oczy ale bałaś się . Po dłuższej chwili
namysłów ZGODZIŁAŚ SIĘ. S bardzo
się ucieszył. Umówiliście się w malutkiej kawiarence na końcu miasta. Była
ona prawię na odludziu ale nie przeszkadzało ci to. Szczęśliwa i trochę
przestraszona poszłaś spać. Wstałaś rano
i od razu poszłaś się szykować. Ubrałaś
krótką , miętową sukienkę z paskiem do tego
czarne baleriny i czarną torebkę.
Rozpuściłaś włosy i lekko się pomalowałaś. Wezwałaś taksówkę i pojechałaś na wyznaczone miejsce . Gdy
dojechałaś cała się trzęsąc wysiadłaś z samochodu i powoli weszłaś do kawiarni.
Nikogo tam nie było , jedyną żywą duszą była kelnerka stojąca za barem. Zajęłaś
pierwsze lepsze miejsce i czekałaś.
Podeszła do ciebie kelnerka a ty zamówiłaś wodę . Siedziałaś tak przynajmniej z 30 min . W końcu pomyślałaś że nie przyjdzie
albo zapomniał. Gdy chciałaś wstać i wyjść drzwi się otworzyły i do środka
wszedł chłopak . Miał czarne supry ,
czarne spodnie które lekko zwisały mu z pośladków , białą koszulkę z wcięciem
w kształcie V i
czerwoną bluzę . Nie widziałaś jego twarzy bo miał czapkę z daszkiem i
kaptur. Poczułaś tylko jego wzrok na sobie. Powoli usiadłaś . Cała się trzęsłaś
. On powoli zbliżył się do ciebie.
S – Witaj
TY- Ccześć
S lekko się uśmiechną . Zauważyłaś to i też się uśmiechnęłaś. Usiadł naprzeciwko ciebie. Ale nadal miał na sobie czapkę i kaptur .
TY - Mógłbyś ściągnąć
czapkę i kaptur ? Bardzo chciałabym cię
zobaczyć .
S- emmm no ok
S powoli zsunął kaptur i zdjął czapkę. Gdy to zrobił
spojrzałaś na niego i oniemiałaś S
to JUSTIN BIEBER. Serce waliło ci 1000
razy mocniej , ręce trzęsły a do oczu napłynęły łzy. Zaczęłaś krzyczeć.
TY- O boże !!! Nie wierze
że to ty !!!
Justin spojrzał na cienie i posmutniał. Zauważyłaś to
TY- Jujustin wszystko ok?
JUSTIN - Proszę nie
rób tak …
TY – Jak?
JUSTIN - Nie zachowuj
się tak…
TY – Jak?
JUSTIN - Jak fanka.
Chcę żebyś spostrzegała mnie jako S a nie jako Justina Biebera.
TY- To będzie trudne
bo jestem twoją fanką. Ale dla ciebie
postaram się - lekko się uśmiechnęłaś do Justina na co on odwzajemnił uśmiech.
Siedzieliście w kawiarni ponad 2 godziny rozmawiając i
śmiejąc się z żartów jakie sobie opowiadaliście. Czułaś się przy nim swobodnie. Już nie spostrzegałaś go jako
Justina Biebera , ale jako zwykłego Justina . Normalnego nastolatka . Justin
bardzo cię polubił. Cały czas uśmiechał się do ciebie. W pewnej chwili Justin
wstał i wyciągnął do ciebie rękę.
Podałaś mu swoją na co on cię pociągnął i wyszliście z kawiarni.
TY- Justin gdzie idziemy?
JUSTIN -
Niespodzianka - powiedział i
puścił ci oczko
Zarumieniłaś się. Justin otworzył drzwi do swojego
samochodu. Wsiadłaś do środka , po czym Justin
zrobił to samo. Odpalił silnik i ruszył. Nie jechaliście długo , a
Justin cały czas delikatnie na ciebie
zerkał. W końcu dojechaliście. Justin uśmiechną się do ciebie, puścił
ci oczko i wysiadł z samochodu. Otworzył ci drzwi a ty
wysiadłaś.
JUSTIN - Zamknij
oczy?
Ty- Po co?
JUSTINA- To
niespodzianka ….. nie psuj zabawy i je zamknij - zamknęłaś oczy zgodzie z jego prośbą .
Justin złapała cię za rękę i prowadził. Ciarki przeszły ci
po ciele na jego dotyk . Szłaś tak jak cię prowadził.
JUSTIN- Już możesz
otworzyć oczy.
Otworzyłaś je i oniemiałaś. Stałaś na wielkim urwisku . Z tyłu był las a z przodu był piękny widok na miasto.
TY – Justin to jest piękne! Jak znalazłeś to miejsce?
JUSTIN – Przez przypadek. Zawsze tu przychodzę żeby pomyśleć
albo odłączyć się na chwilę od świata.
TY - heh to takie twoje miejsce ….
JUSTIN - Od teraz nasze..- powiedział uśmiechając się do ciebie .
Również się do niego uśmiechnęłaś. Justin usiadł na skale i poklepał miejsce obok siebie
abyś usiadła obok niego. Podeszłaś do
niego i usiadłaś . Znów zaczęliście rozmawiać i oglądać zachód słońca. Zrobiło
się ciemno i chłodno. Z zimna potarłaś ramiona rękoma . Justin to zauważył i
oddał ci bluzę. Nałożył ją delikatnie na twoje ramiona.
JUSTIN- Może już chodźmy bo
robi się późno a ty wyglądasz na
zmarźniętą .
TY- Okej masz rację.
Justin wstał i pomógł ci zejść
ze skały. Poszliście do samochodu i odjechaliście w stronę twojego domu.
Gdy dojechaliście pożegnałaś się z Justinem i chciałaś wyjść z samochodu ale on cię zatrzymał.
JUSTIN- Poczekaj…
TY- Tak? O co chodzi?
JUSTIN- Dziękuję ci za dzisiaj….. to był naprawdę wspaniały
dzień i dziękuję że byłaś sobą i nie
patrzyłaś na mnie jak na Justina BIebera tylko jak na zwykłego Justina.
TY- Nie masz za co
dziękować …. Mi też się bardzo podobał dzisiejszy dzień .
JUSTIN – Dasz mi swój nr ?
TY – yy tak jasne – Justin dał ci swój tel a ty wpisałaś swój nr. Po czym
dałaś mu delikatnego całusa w policzek i wyszłaś z samochodu. Idąc do domu odwróciłaś
się w jego stronę i pomachałaś mu
patrząc jak odjeżdża. Weszłaś do domu ,
przywita łaś się z rodzicami i poszłaś do pokoju. Byłaś bardzo zmęczona
. Od razu poszłaś do łazienki aby wziąć
prysznic . Zdejmując ubranie zorientowałaś się że nadal masz na sobie bluzę
Justina. Uśmiechnęłaś się do siebie. Zdjęłaś resztę rzeczy w weszłaś pod
prysznic. Delikatne ciepłe krople muskały twoją
skórę a ty wspominałaś dzisiejszy dzień z uśmiechem na twarzy. Wyszłaś z
pod prysznica ubrałaś się w piżamę i
położyłaś do łóżka. Nie zdążyłaś zamknąć
oczu gdy usłyszałaś dźwięk smsa. Wzięłaś telefon do ręki , odblokowałaś go i na
ekranie wyświetlił się nie znany numer. Kliknęłaś w wiadomość.
„ Jeszcze raz dziękuję za wspaniały dzień. Słodkich snów księżniczko „
Po odczytaniu wiadomości
poczułaś motylki w brzuchu. Czy to sen ? Czy naprawdę spędziłaś cały dzień z Justinem a teraz
dostałaś od niego słodkiego smsa? Nie mogłaś w to uwierzyć. Całą noc nie mogłaś
zasnąć. Cały czas myślałaś o nim. Nad ranem gdy w końcu udało ci się zasnąć obudził cię
głośny dźwięk smsa. Nie chętnie usiadłaś na łóżku i odblokowałaś telefon by
odczytać wiadomość . Znów ten sam numer.
„ Spotkajmy się dziś wieczorem w naszym
miejscu…będę tam na ciebie czekał „
Czytając wiadomość
zrobiło ci się gorąco. Znów miała spotkać Justina. Wstałaś nie chętnie z
łóżka mając ochotę położyć się na miękkim
materacu i zapaść w sen. Wzięłaś ciuchy z szafki i poszłaś się przyszykować do
szkoły. Będąc w szkole nie mogłaś skupić
się na lekcjach. Cały czas myślałaś o wczorajszym dniu i dzisiejszym wieczorze.
Co Justin mógł ode ciebie chcieć?. Po lekcjach pojechałaś do domu i tam zaczęłaś
się szykować. Nadszedł wieczór. Byłaś już gotowa. Wyszłaś z domu i wsiadłaś w
taksówkę. Jadąc nią cały czas myślałaś o Justinie. Nagle twoje myśli przerwał
kierowca mówiąc że dojechaliście. Dałaś
mu gotówkę i wyszłaś z samochodu. Idąc w stronę umówionego miejsca
zobaczyłaś stojącą pochodnię a koło niej
leżała biała karteczka. Sięgnęłaś po
nią.
„POCHODNIE DOPROWADZĄ
CIĘ DO CELU”
JB
Odłożyłaś kartkę i ruszyłaś drogą wyznaczoną przez
pochodnię. Co jakiś czas na ziemi leżały różę . Zbierałaś je . Idąc
spostrzegłaś ostatnią pochodnie. Uśmiechnęłaś się do siebie. W ręku miałaś już
bardzo duży bukiet róż. Gdy powoli weszłaś na urwisko zobaczyłaś nie wielki
zastawiony stolik z dwoma krzesłami. Dookoła były palące się pochodnie a na
ziemi rozsypane płatki róż. Na ziemi
była oparta o skałę gitara. Rozglądałaś się dookoła ale nigdzie nie mogłaś
spostrzec Justina. Nagle poczułaś za sobą ciepły oddech . Odwróciłaś się a
przed tobą stałą Justin z różą w ręku. Uśmiechną się do ciebie.
JUSTIN- Podoba ci
się. To wszystko dla ciebie Księżniczko.
Uśmiechnęłaś się a w oczach poczułaś słoną ciecz.
TY- Bardzo dziękuję ….jest
pięknie.
Justin znów się uśmiechną a z twojego oka poleciała łza.
Justin otarł ją ostrożnie kciukiem.
JUSTIN- Głodna?
TY- Nawet nie wiesz jak
Złapał cię za rękę i zaprowadził
do stolika. Uśmiech nie schodził mu z ust. Na stole stały dwa talerze z jedzeniem . Justin odsuną krzesło pokazując żebyś na nim
usiadła. Po czym przysuną cię do stołu i sam usiadł naprzeciwko. Zaczęliście
jeść i rozmawiać. Cały czas się uśmiechaliście a Justin nie spuszczał z ciebie
wzroku. Gdy skończyliście jeść Justin
wstał . Puścił wolną piosenkę z odtwarzacza , podszedł do ciebie i
zaprosił do tańca. Ostrożnie wstałaś. Justin objął cię w pasie a ty objęłaś go za szyję.
Tańczyliście tak dłuższą chwilę wpatrując się w swoje oczy . Nagle Justin
odsuną się od ciebie, złapał za ręce i zaczął mówić.
JUSTIN- Od kiedy cię
poznałem na tt wiedziałem że jesteś inna….wyjątkowa. Potem jak się spotkaliśmy
poczułem coś dziwnego na twój widok coś
czego nigdy nie czułem …..dokładnie tutaj – powiedział i przyłożył rękę do
swojego serca.
- Po tym cudownym
dniu który razem spędziliśmy i po tym jak czułaś się przy mnie swobodnie…..nie
zwracając na to uwagi że jestem Justin Bieber …..poczułem coś więcej znacznie
więcej. To dziwne ale poczułem że pragnę być blisko ciebie ….patrzeć w twoje
oczy i …..zrobić to… - Justin podszedł do ciebie . Złapał twoją twarz w swoje
ręce przyłożył czoło to twojego i przez sekundę spojrzał w twoje zapłakane oczy
po czym złączył wasze usta w krótkim ale słodkim pocałunku. Gdy delikatnie
oderwał się od twoich ust spojrzałaś w jego oczy.
TY – Justin nie wiem co powiedzieć …..to jest piękne…..przez
te dni cały czas o tobie myślałam , tak
samo jak ty chciałam być blisko ciebie.
JUSTIN - Nie musisz
nic mówić po prostu bądź przy mnie – powiedział i znów złączył wasze usta tym
razem w długim pocałunku.
Justin złapał cię za rękę i zaprowadził na wielki biały koc.
Kazał ci na nim usiąść .
Zrobiłaś to, a Justin wziął gitarę do ręki i usiadł na skale
. Zaczął grać i śpiewać dla ciebie.
Cały czas mu się przyglądałaś . Patrzyłaś jak delikatnie
jeździ palcami po strunach . Wiedziałaś że śpiewa z serca. Gdy skończył odłożył
gitarę. Usiadł koło ciebie i objął . Siedzieliście tam sami w swoich objęciach
i wpatrywaliście się w panoramę miasta. Było ciemno a miasto pięknie oświetlone
. Spojrzałaś na Justina . Nie mogłaś uwierzyć
że on jest od teraz cały twój. Justin zauważył że się mu przyglądasz po
czym spojrzał na ciebie i po raz kolejny tego wieczoru złączył wasze usta.
:)))
Przyjaźnisz się z Justinem, znacie się od dziecka. Uwielbiacie spędzać ze sobą czas, czujecie się w swoim towarzystwie naturalnie. Jednak w twoim sercu Justin już nie jest tylko przyjacielem, jest chłopakiem na którym ci zależy, ale nie jak na bracie czy przyjacielu, to coś więcej o wiele więcej. Jednak boisz się mu to powiedzieć, ponieważ obawiasz się o waszą przyjaźń i w żadnym stopniu nie chcesz go stracić. Wolisz mieć go za przyjaciela niż nie mieć go w ogóle.
Nagle zadzwonił twój telefon, odwróciłaś się w stronę szafki i sięgnęłaś po niego. Na wyświetlaczu pojawiło się ' Justin '. Uśmiechnęłaś się do ekranu. Odebrałaś. - Cześć. Możemy się spotkać? - spytał i już wiedziałaś że uśmiecha się sam do siebie. - Jasne, o której i gdzie? - zapytałaś, cieszyłaś się z spotkania z nim. - Hmm, może u mnie za 15 min? - zaśmiał się, a ty bez wahania zgodziłaś się. Po skończonej rozmowie podeszłaś do szafy i przebrałaś się, potem poszłaś do łazienki, spojrzałaś się w lustro i zobaczyłaś siebie, rozpromienioną i szczęśliwą. Poprawiłaś makijaż i wyszłaś. Krzyknęłaś rodzicom że wychodzisz i poszłaś do chłopaka przecznicę dalej. Gdy doszłaś zapukałaś do drzwi, i grzecznie przywitałaś się z jego mamą, na co ta odpowiedziała ci że chłopak jest za górze. Wspięłaś się po schodach i cichło weszłaś do pokoju, zobaczyłaś tam Justina stojącego przy oknie zamyślonego. Podeszłaś na palcach i zasłoniłaś mu oczy. - Zgadnij kto to? - zapytałaś cicho z nutką seksowności w głosie. Chłopak zdjął twoje dłonie z jego twarzy, spojrzał ci w oczy i odszedł od Ciebie. - Co się dzieje? - zapytałaś zdziwiona podchodząc do niego. - Nic- westchnął. Podeszłaś do niego bliżej i spojrzałaś w jego smutne oczy. - Czy to prawda, że spotykasz się z tym nowym chłopakiem ze szkoły? - zapytał, na co ty zdziwiona popatrzyłaś na niego. - Co? nie. - zmieszłaś się, bo nie wiedziałaś o co mu chodzi. - Przysięgasz? - zapytał już rozweselając się. - Tak. Nie mogłabym się spotykać z nikim po za Tobą - zarumieniłaś się mówiąc. - Co?- chłopak spojrzał na ciebie. - Przepraszam nie powinnam była tego mówiłaś. - powiedziałaś i spuściłaś głowę w dół i patrzyłaś na swoje buty. Justin przybliżył się do ciebie i podniósł twój podbródek do góry tak że patrzyłaś mu teraz prosto w oczy. - Jeśli chciałaś powiedzieć, że zależy ci na mnie, to uwierz że mi zależy na tobie bardziej. - uśmiechnął się i złączył wasze usta w namiętnym pocałunku.
Nagle zadzwonił twój telefon, odwróciłaś się w stronę szafki i sięgnęłaś po niego. Na wyświetlaczu pojawiło się ' Justin '. Uśmiechnęłaś się do ekranu. Odebrałaś. - Cześć. Możemy się spotkać? - spytał i już wiedziałaś że uśmiecha się sam do siebie. - Jasne, o której i gdzie? - zapytałaś, cieszyłaś się z spotkania z nim. - Hmm, może u mnie za 15 min? - zaśmiał się, a ty bez wahania zgodziłaś się. Po skończonej rozmowie podeszłaś do szafy i przebrałaś się, potem poszłaś do łazienki, spojrzałaś się w lustro i zobaczyłaś siebie, rozpromienioną i szczęśliwą. Poprawiłaś makijaż i wyszłaś. Krzyknęłaś rodzicom że wychodzisz i poszłaś do chłopaka przecznicę dalej. Gdy doszłaś zapukałaś do drzwi, i grzecznie przywitałaś się z jego mamą, na co ta odpowiedziała ci że chłopak jest za górze. Wspięłaś się po schodach i cichło weszłaś do pokoju, zobaczyłaś tam Justina stojącego przy oknie zamyślonego. Podeszłaś na palcach i zasłoniłaś mu oczy. - Zgadnij kto to? - zapytałaś cicho z nutką seksowności w głosie. Chłopak zdjął twoje dłonie z jego twarzy, spojrzał ci w oczy i odszedł od Ciebie. - Co się dzieje? - zapytałaś zdziwiona podchodząc do niego. - Nic- westchnął. Podeszłaś do niego bliżej i spojrzałaś w jego smutne oczy. - Czy to prawda, że spotykasz się z tym nowym chłopakiem ze szkoły? - zapytał, na co ty zdziwiona popatrzyłaś na niego. - Co? nie. - zmieszłaś się, bo nie wiedziałaś o co mu chodzi. - Przysięgasz? - zapytał już rozweselając się. - Tak. Nie mogłabym się spotykać z nikim po za Tobą - zarumieniłaś się mówiąc. - Co?- chłopak spojrzał na ciebie. - Przepraszam nie powinnam była tego mówiłaś. - powiedziałaś i spuściłaś głowę w dół i patrzyłaś na swoje buty. Justin przybliżył się do ciebie i podniósł twój podbródek do góry tak że patrzyłaś mu teraz prosto w oczy. - Jeśli chciałaś powiedzieć, że zależy ci na mnie, to uwierz że mi zależy na tobie bardziej. - uśmiechnął się i złączył wasze usta w namiętnym pocałunku.
wtorek, 28 maja 2013
;)
Wracasz wieczorem do domu zmęczona z treningu z głową
spuszczoną w dół. Gdy nagle wpadasz na kogoś. Podnosisz głowę i mamroczesz
przeprosiny, chłopak uśmiecha się do Ciebie. Patrzysz na chłopaka, kogoś ci
przypomina. – nic nie szkodzi, jestem Justin. – uśmiecha się do ciebie kiedy ty
sobie uświadamiasz że to jest Justin Bieber. A ja jestem [ tu wymieniasz swoje
imie] – i także uśmiechasz się do niego, a w myślach nie możesz uwierzyć że
wpadłaś na właśnie niego. – Co robisz o tak późnej porze tutaj sama? – patrzy
się na ciebie swoimi oczami i czeka na odpowiedz. – wracam z trenigu. –
uśmiechasz się , gdy chłopak łapie cię za rękę i mówi że może cię odprowadzić,
zgadzasz się bez wahania. Po drodze rozmawialiście, opowiadaliście o sobie i
bardzo miło spędzaliście drogę powrotną do domu. Gdy nagle stanęłaś i
oznajmiłaś że to już twój dom. Justin poprosił o twój numer. Oczywiście dałaś
mu go. Obiecał że jutro odezwie się do ciebie. Ucieszona chciałaś iść do domu gdy
poczułaś uścisk na ręku i zostałaś przyciągnięta do chłopaka. Mocno cię
przytulił, a na koniec dał ci buziaka w policzek i życzył dobrej nocy.
niedziela, 26 maja 2013
Przyjaźnisz się z Justinem już od jakiegoś czasu, ale ty
czujesz do niego coś więcej. Boisz się mu to powiedzieć bo on
może tego nie odwzajemniać a ty nie
chcesz stracić waszej przyjaźni . Był
piątkowy wieczór a ty jak zwykle
siedziałaś na fotelu z ulubioną książką. Byłaś tak nią wciągnięta że nie zauważyłaś jak ktoś wszedł do domu, nagle
poczułaś ciepłe usta na swoim policzku.
To był Justin.
- Hej shawty . Obejrzymy
jakiś film?
- Dobry pomysł J
Usiadłaś na kanapie a Justin włączył film. Zdziwiłaś się gdy zobaczyłaś co to za film.
- „ Egzorcyzmy „ ?! Serio?!
Nienawidzę horrorów!
- Spokojnie . Jestem tutaj jak będziesz się bać to cię
przytulę :P - zaśmiała się
Poczułaś jak robi ci się ciepło w sercu jak powiedział te
słowa. Oglądaliście film a ty prawie na
każdej scenie zasłaniałaś oczy rękoma . Justin
to widział i śmiejąc się przysuną
się do ciebie i zarzucił rękę na twoje ramie przyciskając cię do siebie.
Zarumieniłaś się . Cały czas zerkałaś na niego .Nie mogłaś skupić się na filmie. Film się
skończył . Odetchnęłaś z ulgą . Justin zaśmiał się na widok tego jak powoli i
głośno odetchnęłaś.
- Nie był aż tak straszny . – powiedział śmiejąc się .
- Nie wcale – powiedziałaś ironicznie. – Zajadłabym coś , a ty?
- Pewnie umieram z głodu J
Poszłaś do kuchni i przyszykowałaś
kanapki. Wracając do salonu z kanapkami zobaczyłaś Justina
gadającego do siebie.
- yyyy Justin? Co ty robisz?
Justin zarumienił się . Podszedł do ciebie i zabrał talerz odkładając
go na stół , po czym złapał cię za dłonie
i spojrzał głęboko w oczy.
- Muszę ci coś powiedzieć….
- Co takiego?
- Przyjaźnimy się od jakiegoś czasu i ta przyjaźń jest dla mnie bardzo ważna.
- Dla mnie też Justin…..
- Ale ja nie chcę się już z tobą przyjaźnić …….
- Co?! - wykrzyknęłaś
, czułaś jakby ktoś wyrwał ci serce.
- To nie tak …..nie chcę się z tobą przyjaźnić …bo ja chce
coś więcej . Jesteś dla mnie bardzo ważna i zależy mi na tobie …….Kocham cię .
Gdy usłyszałaś te słowa zamurowało cię. Nie wiedziałaś co
powiedzieć. Serce zaczęło ci mocniej bić a ty cała się trząść .
- Jeżeli nie czujesz tego co ja to zrozumiem , ale nie chcę
żeby to przekreśliło naszą przyjaźń. –
powiedział patrząc ze smutkiem w twoje oczy.
- Justin ….ja czuję to samo! Bałam się ci to powiedzieć bo myślałam że ty tak nie czujesz i że po tym skończy się nasza przyjaźń.
Ale mi też na tobie zależy i …..Kocham cię.
Na te słowa Justin
się uśmiechną zbliżył się do ciebie i
mocno przytulił . Z twoich oczu popłynęły
łzy. Justin otarł je i złączył wasze
usta w słodkim pocałunku.
- Już zawsze mów mi o swoich
uczuciach …nie ukrywaj ich przede mną . – powiedział na co ty skinęłaś głową
. Nie mogłaś nic z siebie wydusić. Justin pochylił się z nów by złączyć wasze
usta.
Wychodzisz do szkoły
.Idziesz dłuższy czas zamyślona .Masz słuchawki
na uszach i słuchasz ulubioną piosenkę http://www.youtube.com/watch?v=FsNZdlV64jU.
Nie zastanawiasz się co dzieję się przed tobą po prostu idziesz. Nagle wpadasz na słup i upadasz. Podbiega do ciebie
chłopak i pomaga ci wstać i pozbierać
rzeczy .Jesteś zażenowana więc nie
patrzysz się na niego. Słysz tylko jego głośny chichot na co podnosisz głowę
i spostrzegasz że to Justin Bieber ! On
patrzy ci w oczy i uśmiecha się do
ciebie http://25.media.tumblr.com/971fbf7855a1969a5fa53c075f690e61/tumblr_mje0p8KMHJ1s7xl5do1_500.gif
Nie wiesz co powiedzieć zamurowało cię .Powoli wstajesz cała
roztrzęsiona i zaczynasz płakać .Gdy Justin to zobaczył nic nie powiedział tylko podszedł do ciebie i
przytulił http://24.media.tumblr.com/c553617896d4c7b989dca138303cea0e/tumblr_mm2fqkZx6i1s7xl5do1_250.gif
Powoli się odsuną
Justin: - Jak masz na imię ?
Ty: - [twoje imię ]
Justin: - Hej mała nie denerwuj się . – i znów cię przytulił.
Nie wiedziałaś co zrobić ani co powiedzieć .
Justin: - Dokąd idziesz?
Ty:- Do szkoły , ale szczerze to nie chce mi się .
Justin uśmiechną się .
Justin: - Więc pojedziesz ze mną http://24.media.tumblr.com/02af4f72e5911cd850b48d9598bc8189/tumblr_mh9tm74Zh11rhb9zmo1_500.gif
Ty: - Co ?! Gdzie?
Justin: - Zobaczysz http://25.media.tumblr.com/93584364e4e5f38e3ea390ff3ae129b3/tumblr_mjfn3zA1SY1rj5aneo1_400.gif
Ty: - No dobrze .
Justin
zaprowadził cię do samochodu i otworzył drzwi. Powoli wsiadłaś i zapięłaś pas. Justin zrobił to samo. Włączył radio na ful
http://www.youtube.com/watch?v=5JFICVPO7R0
i zaczął tańczyć . http://25.media.tumblr.com/c4616841df80c8c3d0327f177af6c9d5/tumblr_mmvatyR5Vz1qi9acuo1_r1_250.gif ale cały czas na ciebie zerkał http://25.media.tumblr.com/668886689c6542fdf7b1d9b6007fe2bb/tumblr_mmvatyR5Vz1qi9acuo2_r1_250.gif
Po chwili
zaczęłaś tańczyć i wygłupiać się z nim .
Po mimo że był Justinem Bieberam
czułaś się przy nim swobodnie. Gdy w końcu
gdzieś stanęliście Justin wyszedł
z samochodu i na masce rozłożył mapę . Wyszłaś za nim z samochodu.
Ty: - Justin
co się dzieję?
Justina: -
Emmm nic ….
Ty:-
Zgubiliśmy się ?!
Justin: http://25.media.tumblr.com/fac786201a16f28c25e2715fa19e88ef/tumblr_mmvatyR5Vz1qi9acuo14_r4_250.gif
Ty:-
Justin!
Justin: - Przepraszam
…..pomyliłem drogi ……iiiii..
Ty: - Co!?
Justin :
- Skończyło się paliwo …
Ty: - Co?!
Ughh Justin co my teraz zrobimy?
Justin: -
Spokojnie shawty zadzwonię po pomoc .
Ty: - Ok ….
Justin
odszedł na bok i dzwonił po pomoc. Gdy skończył
rozmawiać podszedł do ciebie.
Justin : -
Pomoc będzie za 4 godziny.
Ty : - Co?! Tak
długo……. Umieram z głodu ..
Justin: -
Spokojnie .
Podszedł do samochodu otworzył bagażnik i
wyciągnął z niego kocyk i plecak . Złapał cię za rękę i zaprowadził na
polankę . Zostawił się tam po czym wrócił po gitarę. Gdy wrócił rozłożył koc i
z plecaka wyją kanapki.
Ty: -
Justin……ty to zaplanowałeś ?
Justin: -
ughmmmm można tak powiedzieć . http://25.media.tumblr.com/0c8b726595474b1baa2c696f3beb75b4/tumblr_mj8yhfBg2o1rhb9zmo1_500.gif
Ty: - Ale jak
to przecież się poznaliśmy godzinę temu.
Justin: -
Obserwowałem cię od paru dni . Wiem że
byłaś na moim koncercie , widziałem cię tam i
spodobałaś mi się . Dzięki pomocy paru osób zdobyłem twoje imię i
nazwisko i tak cię znalazłem .
Ty: - Czemu
mnie obserwowałeś ? Nie mogłeś podejść
czy coś w tym stylu?
Justin: - Nie
rozumiesz . Gdyby cię zobaczyli ze
mną to już byś się nie uwolniła od
paparatzi .
Ty: - Masz
rację . Miło że się o mnie troszczysz .
Justin :
- http://25.media.tumblr.com/98cd15de31af41ad50b4deb23d244428/tumblr_mgxw5hXRxv1qk1nyyo4_250.gif
Justin wyciągnął
gitarę , zaczął grać i śpiewać . http://www.youtube.com/watch?v=Z2DJsWjHKzY
Cały czas
wsłuchiwałaś się w to jak śpiewa i jak delikatnie jeździ palcami po strunach.
Serce ci zadrżało . http://25.media.tumblr.com/9b0bfe20800a1c9df659ca3077e20ecc/tumblr_mmvatyR5Vz1qi9acuo4_r1_250.gif
Gdy skończył
grać odwrócił się do ciebie pochylił i delikatnie złączył wasze usta. http://25.media.tumblr.com/006abd7f71454b34d54edee586c083a2/tumblr_mmvatyR5Vz1qi9acuo5_r2_250.gif
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















