środa, 29 maja 2013

Z dedykacją dla kochanej Klaudii :*

Siedzisz na twitterze  jak co wieczór . Przeglądasz każdą stronkę . Zaciekawiło cię jedno konto.  Było ona inne niż wszystkie  bo  nie było związane Justinem Bieberem . Na  ikonce  był chłopak w kapturze nie było widać jego twarzy. Pisał  posty o życiu i o tym jak kocha swoją rodzine. Wydało ci się to uroczę. Napisałaś do niego parę wiadomości . Na żadną nie odpisał. Znudzona czekaniem poszłaś spać. Gdy rano wstałaś pierwsze co zrobiłaś  to odpaliłaś laptopa i sprawdziłaś twittera . Otworzyłaś szeroko oczy. ODPISAŁ. Uśmiechnęłaś się do siebie.
TY – Wydajesz się  być miłą osobą. Urocze jest to jak piszesz o miłości do swojej rodziny i przyjaciół. J
ON – „ Miło że tak uważasz  ty też wydajesz się być bardzo miłą osobą” xoxo
Po przeczytaniu napisałaś tylko DZIĘKUJĘ   i poszłaś szykować się do szkoły. Na każdej przerwie  sprawdzałaś czy dodał nowe posty. Po powrocie do domu  odrobiłaś prace domową i znów włączyłaś laptopa . Miałaś kilka nie przeczytanych wiadomości.
„ Jak masz na imię? Ile masz lat i gdzie mieszkasz?”
„Co robisz w wolnym czasie?”
„ Pokaż mi swoje zdjęcie”
„ Czemu nie odpisujesz? L
„ Jestem smutny L
Przeczytałaś wszystkie wiadomości  i zaczęłaś się śmiać . Odpowiedziałaś na każdą  z wyjątkiem jednej . Nie  wysłałaś mu swojego zdjęci . Bałaś się .
1.       Nie znałaś go .
2.       Co jeśli to pedofil?
3.       A może morderca….
4.       On ci nie wysłał swojego zdjęcia.
W końcu przełamałaś się i wysłałaś mu swoje zdjęcie ale takie na którym nie było dokładnie widać twarzy. Chłopak szybko ci odpisał mówiąc że jesteś śliczna. Podziękowałaś mu  i zarumieniłaś się. Zaczęliście  ze sobą  rozmawiać ……..pisaliście całą noc. Poznaliście się trochę lepiej. Wspaniale  ci  się z nim pisało , mieliście ze sobą dużo wspólnego  a co najważniejsze  wydawał się być naprawdę szczery. Minęło parę dni . Całe dnie spędzałaś na rozmowach  z S. Tak kazał na siebie mówić.
~*~-
TY – „ Ty znasz moje imię ale ja nie znam twojego L Nie wiem jak się do  ciebie zwracać „
S  - „ Mów mi   S”
TY- „ S? Czemu akurat S ? Nie masz normalnego imienia?”
S – „ Mam ale chcę żebyś mówiła mi S J
Ty – „ Ale czemu akurat S?”
S -  „ S jak Sexowny  ;) „
~*~-
Gdy se to przypomniałaś  wybuchnęłaś  śmiechem. Była naprawdę zabawny. Chciałaś mu coś napisać ale on był pierwszy . Przeczytałaś jego wiadomość i bardzo się zaskoczyłaś.
S – „ Moglibyśmy się spotkać ? Bardzo chciałbym cię poznać „
Nie wiedziałaś co napisać . Chciałaś go poznać , zobaczyć na oczy ale bałaś się . Po dłuższej  chwili namysłów ZGODZIŁAŚ SIĘ. S   bardzo się  ucieszył. Umówiliście się   w malutkiej kawiarence na końcu miasta. Była ona prawię na odludziu ale nie przeszkadzało ci to. Szczęśliwa i trochę przestraszona poszłaś spać. Wstałaś  rano i od razu poszłaś  się szykować. Ubrałaś krótką , miętową sukienkę  z paskiem  do tego  czarne baleriny i czarną torebkę.  Rozpuściłaś włosy i lekko się pomalowałaś. Wezwałaś taksówkę i  pojechałaś na wyznaczone miejsce . Gdy dojechałaś cała się trzęsąc wysiadłaś z samochodu i powoli weszłaś do kawiarni. Nikogo tam nie było , jedyną żywą duszą była kelnerka stojąca za barem. Zajęłaś pierwsze lepsze miejsce  i czekałaś. Podeszła do ciebie kelnerka a ty zamówiłaś wodę . Siedziałaś tak przynajmniej  z 30 min . W końcu pomyślałaś że nie przyjdzie albo zapomniał. Gdy chciałaś wstać i wyjść drzwi się otworzyły i do środka wszedł chłopak . Miał czarne  supry , czarne spodnie które lekko zwisały mu z pośladków , białą koszulkę z wcięciem w  kształcie V  i  czerwoną bluzę . Nie widziałaś jego twarzy bo miał czapkę z daszkiem i kaptur. Poczułaś tylko jego wzrok na sobie. Powoli usiadłaś . Cała się trzęsłaś . On powoli zbliżył się do ciebie.
S –  Witaj
TY-  Ccześć
S lekko się uśmiechną . Zauważyłaś to i też się uśmiechnęłaś.  Usiadł naprzeciwko  ciebie. Ale nadal  miał na sobie czapkę i kaptur .
TY -  Mógłbyś ściągnąć czapkę i kaptur ? Bardzo chciałabym  cię zobaczyć .
S- emmm no ok
S powoli zsunął kaptur i zdjął czapkę. Gdy to zrobił spojrzałaś na niego i oniemiałaś  S to  JUSTIN BIEBER. Serce waliło ci 1000 razy mocniej , ręce trzęsły a do oczu napłynęły łzy. Zaczęłaś krzyczeć.
TY- O boże !!! Nie wierze   że to ty !!!
Justin spojrzał na cienie i posmutniał. Zauważyłaś to
TY- Jujustin wszystko ok?
JUSTIN -  Proszę nie rób tak …
TY – Jak?
JUSTIN -  Nie zachowuj się tak…
TY – Jak?
JUSTIN -  Jak fanka. Chcę żebyś  spostrzegała mnie jako S  a nie jako Justina Biebera. 
TY-  To będzie trudne bo jestem twoją fanką. Ale  dla ciebie postaram się  - lekko się uśmiechnęłaś  do Justina na co on odwzajemnił uśmiech.
Siedzieliście w kawiarni ponad 2 godziny rozmawiając i śmiejąc się z żartów jakie sobie opowiadaliście. Czułaś się przy nim  swobodnie. Już nie spostrzegałaś go jako Justina Biebera , ale jako zwykłego Justina . Normalnego nastolatka . Justin bardzo cię polubił. Cały czas uśmiechał się do ciebie. W pewnej chwili  Justin  wstał i wyciągnął do ciebie rękę.  Podałaś mu swoją na co on cię pociągnął i wyszliście z kawiarni.
TY- Justin gdzie idziemy?
JUSTIN -  Niespodzianka  - powiedział i puścił ci oczko
Zarumieniłaś się. Justin otworzył drzwi do swojego samochodu. Wsiadłaś do środka , po czym Justin  zrobił to samo. Odpalił silnik i ruszył. Nie jechaliście długo , a Justin  cały czas delikatnie na ciebie zerkał. W końcu dojechaliście. Justin uśmiechną się do ciebie,  puścił  ci oczko   i wysiadł z samochodu. Otworzył ci drzwi a ty wysiadłaś.
JUSTIN -  Zamknij oczy?
Ty-  Po co?
JUSTINA-   To niespodzianka ….. nie psuj zabawy i je zamknij -  zamknęłaś oczy zgodzie z jego prośbą .
Justin złapała cię za rękę i prowadził. Ciarki przeszły ci po ciele na jego dotyk . Szłaś tak jak cię prowadził.
JUSTIN-  Już możesz otworzyć oczy.
Otworzyłaś je i oniemiałaś. Stałaś na wielkim urwisku .  Z tyłu był las  a z przodu był piękny widok na miasto.
TY – Justin to jest piękne! Jak znalazłeś to miejsce?
JUSTIN – Przez przypadek. Zawsze tu przychodzę żeby pomyśleć  albo odłączyć się na chwilę od świata.
TY -  heh  to takie twoje miejsce ….
JUSTIN -  Od  teraz nasze..-  powiedział uśmiechając się do ciebie .
Również się do niego uśmiechnęłaś. Justin  usiadł na skale i poklepał miejsce obok siebie  abyś usiadła obok niego. Podeszłaś do niego i usiadłaś . Znów zaczęliście rozmawiać i oglądać zachód słońca. Zrobiło się ciemno i chłodno. Z zimna potarłaś ramiona rękoma . Justin to zauważył i oddał ci bluzę. Nałożył ją delikatnie na twoje ramiona.
JUSTIN- Może już chodźmy bo  robi się późno a ty  wyglądasz na zmarźniętą .
TY-  Okej masz rację.
Justin wstał i pomógł  ci zejść  ze skały. Poszliście do samochodu i odjechaliście w stronę twojego domu. Gdy dojechaliście pożegnałaś się z Justinem i chciałaś   wyjść z samochodu ale on cię zatrzymał.
JUSTIN- Poczekaj…
TY- Tak? O co chodzi?
JUSTIN- Dziękuję ci za dzisiaj….. to był naprawdę wspaniały dzień  i dziękuję że byłaś sobą i nie patrzyłaś na mnie jak na Justina BIebera tylko jak na zwykłego Justina.
TY-   Nie masz za co dziękować …. Mi też się bardzo podobał dzisiejszy dzień .
JUSTIN – Dasz mi swój nr ?
TY – yy tak jasne – Justin  dał ci swój tel a ty wpisałaś swój nr. Po czym dałaś mu delikatnego całusa w policzek i wyszłaś z samochodu. Idąc do domu odwróciłaś się w jego stronę i pomachałaś mu  patrząc jak odjeżdża. Weszłaś do domu ,  przywita łaś się z rodzicami i poszłaś do pokoju. Byłaś bardzo zmęczona . Od razu poszłaś do łazienki  aby wziąć prysznic . Zdejmując ubranie zorientowałaś się że nadal masz na sobie bluzę Justina. Uśmiechnęłaś się do siebie. Zdjęłaś resztę rzeczy w weszłaś pod prysznic. Delikatne ciepłe krople muskały twoją  skórę a ty wspominałaś dzisiejszy dzień z uśmiechem na twarzy. Wyszłaś z pod prysznica ubrałaś się w  piżamę i położyłaś do łóżka.  Nie zdążyłaś zamknąć oczu gdy usłyszałaś dźwięk smsa. Wzięłaś telefon do ręki , odblokowałaś go i na ekranie wyświetlił się nie znany numer. Kliknęłaś w wiadomość.
„ Jeszcze raz dziękuję za wspaniały dzień. Słodkich snów księżniczko „
Po odczytaniu wiadomości  poczułaś motylki w brzuchu. Czy to sen ? Czy naprawdę  spędziłaś cały dzień z Justinem a teraz dostałaś od niego słodkiego smsa? Nie mogłaś w to uwierzyć. Całą noc nie mogłaś zasnąć. Cały czas myślałaś o nim. Nad ranem  gdy w końcu udało ci się zasnąć obudził cię głośny dźwięk smsa. Nie chętnie usiadłaś na łóżku i odblokowałaś telefon by odczytać wiadomość . Znów ten sam numer.
Spotkajmy się dziś wieczorem w naszym miejscu…będę tam na ciebie czekał „
Czytając  wiadomość  zrobiło ci się gorąco. Znów miała spotkać Justina. Wstałaś nie chętnie z łóżka  mając ochotę położyć się na miękkim materacu i zapaść w sen. Wzięłaś ciuchy z szafki i poszłaś się przyszykować do szkoły.  Będąc w szkole nie mogłaś skupić się  na lekcjach. Cały czas myślałaś  o wczorajszym dniu i dzisiejszym wieczorze. Co Justin mógł ode ciebie chcieć?. Po lekcjach pojechałaś do domu i tam zaczęłaś się szykować. Nadszedł wieczór. Byłaś już gotowa. Wyszłaś z domu i wsiadłaś w taksówkę. Jadąc nią cały czas myślałaś o Justinie. Nagle twoje myśli przerwał kierowca mówiąc  że dojechaliście. Dałaś mu gotówkę i wyszłaś z samochodu. Idąc w stronę umówionego miejsca zobaczyłaś  stojącą pochodnię a koło niej  leżała biała karteczka. Sięgnęłaś po nią.
„POCHODNIE DOPROWADZĄ CIĘ DO CELU”
              JB
Odłożyłaś kartkę i ruszyłaś drogą wyznaczoną przez pochodnię. Co jakiś czas na ziemi leżały różę . Zbierałaś je . Idąc spostrzegłaś ostatnią pochodnie. Uśmiechnęłaś się do siebie. W ręku miałaś już bardzo duży bukiet róż. Gdy powoli weszłaś na urwisko zobaczyłaś nie wielki zastawiony stolik z dwoma krzesłami. Dookoła były palące się pochodnie a na ziemi rozsypane płatki róż. Na  ziemi była oparta o skałę gitara. Rozglądałaś się dookoła ale nigdzie nie mogłaś spostrzec Justina. Nagle poczułaś za sobą ciepły oddech . Odwróciłaś się a przed tobą stałą Justin z różą w ręku. Uśmiechną się do ciebie.
JUSTIN-  Podoba ci się. To wszystko dla ciebie Księżniczko.
Uśmiechnęłaś się a w oczach poczułaś słoną  ciecz.
TY-  Bardzo dziękuję ….jest pięknie.
Justin znów się uśmiechną a z twojego oka poleciała łza. Justin otarł ją ostrożnie kciukiem.
JUSTIN-  Głodna?
TY- Nawet nie wiesz jak
Złapał cię za rękę  i zaprowadził do stolika. Uśmiech nie schodził mu z ust. Na stole stały dwa talerze z  jedzeniem . Justin  odsuną krzesło pokazując żebyś na nim usiadła. Po czym przysuną cię do stołu i sam usiadł naprzeciwko. Zaczęliście jeść i rozmawiać. Cały czas się uśmiechaliście a Justin nie spuszczał z ciebie wzroku. Gdy skończyliście jeść Justin  wstał . Puścił wolną piosenkę z odtwarzacza , podszedł do ciebie i zaprosił do tańca. Ostrożnie wstałaś. Justin objął  cię w pasie a ty objęłaś go za szyję. Tańczyliście tak dłuższą chwilę wpatrując się w swoje oczy . Nagle Justin odsuną się od ciebie, złapał za ręce i zaczął mówić.
JUSTIN-  Od kiedy cię poznałem na tt wiedziałem że jesteś inna….wyjątkowa. Potem jak się spotkaliśmy poczułem coś dziwnego na twój widok  coś czego nigdy nie czułem …..dokładnie tutaj – powiedział i przyłożył rękę do swojego serca.
- Po tym cudownym  dniu który razem spędziliśmy i po tym jak czułaś się przy mnie swobodnie…..nie zwracając na to uwagi że jestem Justin Bieber …..poczułem coś więcej znacznie więcej. To dziwne ale poczułem że pragnę być blisko ciebie ….patrzeć w twoje oczy i …..zrobić to… - Justin podszedł do ciebie . Złapał twoją twarz w swoje ręce przyłożył czoło to twojego i przez sekundę spojrzał w twoje zapłakane oczy po czym złączył wasze usta w krótkim ale słodkim pocałunku. Gdy delikatnie oderwał się od twoich ust spojrzałaś w jego oczy.
TY – Justin nie wiem co powiedzieć …..to jest piękne…..przez te  dni cały czas o tobie myślałam , tak samo jak ty chciałam być blisko ciebie.
JUSTIN -  Nie musisz nic mówić po prostu bądź przy mnie – powiedział i znów złączył wasze usta tym razem w długim pocałunku.
Justin złapał cię za rękę i zaprowadził na wielki biały koc. Kazał ci na nim usiąść .
Zrobiłaś to, a Justin wziął gitarę do ręki i usiadł na skale . Zaczął grać i śpiewać dla ciebie.
Cały czas mu się przyglądałaś . Patrzyłaś jak delikatnie jeździ palcami po strunach . Wiedziałaś że śpiewa z serca. Gdy skończył odłożył gitarę. Usiadł koło ciebie i objął . Siedzieliście tam sami w swoich objęciach i wpatrywaliście się w panoramę miasta. Było ciemno a miasto pięknie oświetlone . Spojrzałaś na Justina . Nie mogłaś uwierzyć  że on jest od teraz cały twój. Justin zauważył że się mu przyglądasz po czym spojrzał na ciebie i po raz kolejny  tego wieczoru złączył wasze usta. 



:)))

     Przyjaźnisz się z Justinem, znacie się od dziecka. Uwielbiacie spędzać ze sobą czas, czujecie się w swoim towarzystwie naturalnie. Jednak w twoim sercu Justin już nie jest tylko przyjacielem, jest chłopakiem na którym ci zależy, ale nie jak na bracie czy przyjacielu, to coś więcej o wiele więcej. Jednak boisz się mu to powiedzieć, ponieważ obawiasz się o waszą przyjaźń i w żadnym stopniu nie chcesz go stracić. Wolisz mieć go za przyjaciela niż nie mieć go w ogóle.
      Nagle zadzwonił twój telefon, odwróciłaś się w stronę szafki i sięgnęłaś po niego. Na wyświetlaczu pojawiło się ' Justin '. Uśmiechnęłaś się do ekranu. Odebrałaś. - Cześć. Możemy się spotkać? - spytał i już wiedziałaś że uśmiecha się sam do siebie. - Jasne, o której i gdzie? - zapytałaś, cieszyłaś się z spotkania z nim. - Hmm, może u mnie za 15 min? - zaśmiał się, a ty bez wahania zgodziłaś się. Po skończonej rozmowie podeszłaś do szafy i przebrałaś się, potem poszłaś do łazienki, spojrzałaś się w lustro i zobaczyłaś siebie, rozpromienioną i szczęśliwą. Poprawiłaś makijaż i wyszłaś. Krzyknęłaś rodzicom że wychodzisz i poszłaś do chłopaka przecznicę dalej. Gdy doszłaś zapukałaś do drzwi, i grzecznie przywitałaś się z jego mamą, na co ta odpowiedziała ci że chłopak jest za górze. Wspięłaś się po schodach i cichło weszłaś do pokoju, zobaczyłaś tam Justina stojącego przy oknie zamyślonego. Podeszłaś na palcach i zasłoniłaś mu oczy. - Zgadnij kto to? - zapytałaś cicho z nutką seksowności w głosie. Chłopak zdjął twoje dłonie z jego twarzy, spojrzał ci w oczy i odszedł od Ciebie. - Co się dzieje? - zapytałaś zdziwiona podchodząc do niego. - Nic- westchnął. Podeszłaś do niego bliżej i spojrzałaś w jego smutne oczy. - Czy to prawda, że spotykasz się z tym nowym chłopakiem ze szkoły? - zapytał, na co ty zdziwiona popatrzyłaś na niego. - Co? nie. - zmieszłaś się, bo nie wiedziałaś o co mu chodzi. - Przysięgasz? - zapytał już rozweselając się. - Tak. Nie mogłabym się spotykać z nikim po za Tobą - zarumieniłaś się mówiąc. - Co?- chłopak spojrzał na ciebie. - Przepraszam nie powinnam była tego mówiłaś. - powiedziałaś i spuściłaś głowę w dół i patrzyłaś na swoje buty. Justin przybliżył się do ciebie i podniósł twój podbródek do góry tak że patrzyłaś mu teraz prosto w oczy. - Jeśli chciałaś powiedzieć, że zależy ci na mnie, to uwierz że mi zależy na tobie bardziej. - uśmiechnął się i złączył wasze usta w namiętnym pocałunku.

wtorek, 28 maja 2013

;)


        Wracasz wieczorem do domu zmęczona z treningu z głową spuszczoną w dół. Gdy nagle wpadasz na kogoś. Podnosisz głowę i mamroczesz przeprosiny, chłopak uśmiecha się do Ciebie. Patrzysz na chłopaka, kogoś ci przypomina. – nic nie szkodzi, jestem Justin. – uśmiecha się do ciebie kiedy ty sobie uświadamiasz że to jest Justin Bieber. A ja jestem [ tu wymieniasz swoje imie]    – i także uśmiechasz się do niego, a w myślach nie możesz uwierzyć że wpadłaś na właśnie niego. – Co robisz o tak późnej porze tutaj sama? – patrzy się na ciebie swoimi oczami i czeka na odpowiedz. – wracam z trenigu. – uśmiechasz się , gdy chłopak łapie cię za rękę i mówi że może cię odprowadzić, zgadzasz się bez wahania. Po drodze rozmawialiście, opowiadaliście o sobie i bardzo miło spędzaliście drogę powrotną do domu. Gdy nagle stanęłaś i oznajmiłaś że to już twój dom. Justin poprosił o twój numer. Oczywiście dałaś mu go. Obiecał że jutro odezwie się do ciebie. Ucieszona chciałaś iść do domu gdy poczułaś uścisk na ręku i zostałaś przyciągnięta do chłopaka. Mocno cię przytulił, a na koniec dał ci buziaka w policzek i życzył dobrej nocy.

niedziela, 26 maja 2013



Przyjaźnisz się z Justinem już od jakiegoś czasu, ale ty czujesz do niego coś więcej. Boisz się mu to powiedzieć  bo  on może tego nie odwzajemniać  a ty nie chcesz stracić waszej przyjaźni .  Był piątkowy wieczór  a ty jak zwykle siedziałaś  na  fotelu z ulubioną książką.  Byłaś tak nią wciągnięta że nie  zauważyłaś jak ktoś wszedł do domu, nagle poczułaś  ciepłe usta na swoim policzku. To był Justin.
- Hej shawty . Obejrzymy  jakiś film?
-  Dobry pomysł J
Usiadłaś na kanapie a Justin włączył  film. Zdziwiłaś się gdy zobaczyłaś  co to za film.
- „ Egzorcyzmy „ ?! Serio?!  Nienawidzę horrorów! 
- Spokojnie . Jestem tutaj jak będziesz się bać to cię przytulę :P  - zaśmiała się
Poczułaś jak robi ci się ciepło w sercu jak powiedział te słowa. Oglądaliście film  a ty prawie na każdej scenie zasłaniałaś oczy rękoma . Justin  to widział i śmiejąc się  przysuną się do ciebie i zarzucił  rękę na  twoje ramie przyciskając cię do siebie. Zarumieniłaś się . Cały czas zerkałaś na niego .Nie  mogłaś skupić się na filmie. Film się skończył . Odetchnęłaś z ulgą . Justin zaśmiał się na widok tego jak powoli i głośno odetchnęłaś.
- Nie był aż tak straszny . – powiedział śmiejąc się .
- Nie wcale – powiedziałaś ironicznie. – Zajadłabym  coś , a ty?
- Pewnie umieram z głodu J
Poszłaś do kuchni i  przyszykowałaś kanapki.  Wracając   do salonu z kanapkami zobaczyłaś Justina gadającego do siebie.
- yyyy Justin? Co ty robisz?
Justin zarumienił się . Podszedł do ciebie i zabrał  talerz  odkładając  go na stół , po czym złapał cię  za dłonie  i spojrzał głęboko w oczy.
- Muszę ci coś powiedzieć….
- Co takiego?
- Przyjaźnimy się od jakiegoś czasu i  ta przyjaźń jest dla mnie bardzo ważna.
- Dla mnie też Justin…..
- Ale ja nie chcę się już z tobą przyjaźnić …….
- Co?!   - wykrzyknęłaś , czułaś jakby ktoś wyrwał ci serce.
- To nie tak …..nie chcę się z tobą przyjaźnić …bo ja chce coś więcej . Jesteś dla mnie bardzo ważna i zależy mi na tobie …….Kocham cię .
Gdy usłyszałaś te słowa zamurowało cię. Nie wiedziałaś co powiedzieć. Serce zaczęło ci mocniej bić a ty cała się trząść .
- Jeżeli nie czujesz tego co ja to zrozumiem , ale nie chcę żeby to przekreśliło  naszą przyjaźń. – powiedział patrząc ze smutkiem w twoje oczy.
- Justin ….ja czuję to samo! Bałam się ci to powiedzieć bo myślałam  że ty tak nie czujesz i że po tym skończy się nasza przyjaźń. Ale  mi też na tobie zależy i …..Kocham  cię.
Na  te słowa Justin się uśmiechną  zbliżył się do ciebie i mocno  przytulił . Z twoich oczu popłynęły łzy. Justin otarł je i złączył wasze  usta w słodkim pocałunku.

- Już zawsze mów mi o swoich  uczuciach …nie ukrywaj ich przede mną . – powiedział na co ty skinęłaś głową . Nie mogłaś nic z siebie wydusić. Justin pochylił się z nów by złączyć wasze usta. 

Wychodzisz  do szkoły .Idziesz dłuższy czas zamyślona .Masz słuchawki  na uszach  i słuchasz  ulubioną piosenkę  http://www.youtube.com/watch?v=FsNZdlV64jU.
Nie zastanawiasz się co dzieję się przed tobą  po prostu idziesz. Nagle  wpadasz na słup i upadasz. Podbiega do ciebie chłopak i pomaga  ci wstać i pozbierać rzeczy .Jesteś zażenowana  więc nie patrzysz się na niego. Słysz tylko jego głośny chichot na co podnosisz głowę i  spostrzegasz że to Justin Bieber ! On patrzy ci w oczy i  uśmiecha się do ciebie http://25.media.tumblr.com/971fbf7855a1969a5fa53c075f690e61/tumblr_mje0p8KMHJ1s7xl5do1_500.gif
Nie wiesz co powiedzieć zamurowało cię .Powoli wstajesz cała roztrzęsiona i zaczynasz płakać .Gdy Justin to zobaczył  nic nie powiedział tylko podszedł do ciebie i przytulił http://24.media.tumblr.com/c553617896d4c7b989dca138303cea0e/tumblr_mm2fqkZx6i1s7xl5do1_250.gif
Powoli się odsuną
Justin: - Jak masz na imię ?
Ty: - [twoje imię ]
Justin: - Hej mała nie denerwuj się . – i  znów cię przytulił.
Nie wiedziałaś co zrobić ani co powiedzieć .
Justin: - Dokąd idziesz?
Ty:- Do szkoły , ale szczerze to nie chce mi się .
Justin uśmiechną się .
Ty: - Co ?! Gdzie?
Ty: - No  dobrze .
Justin zaprowadził cię do samochodu i otworzył drzwi. Powoli wsiadłaś i zapięłaś  pas. Justin zrobił to samo. Włączył  radio na ful   http://www.youtube.com/watch?v=5JFICVPO7R0  i zaczął tańczyć . http://25.media.tumblr.com/c4616841df80c8c3d0327f177af6c9d5/tumblr_mmvatyR5Vz1qi9acuo1_r1_250.gif ale cały czas na ciebie zerkał  http://25.media.tumblr.com/668886689c6542fdf7b1d9b6007fe2bb/tumblr_mmvatyR5Vz1qi9acuo2_r1_250.gif
Po chwili zaczęłaś  tańczyć i wygłupiać się z nim . Po mimo że był Justinem  Bieberam czułaś  się przy nim swobodnie.  Gdy w końcu   gdzieś stanęliście  Justin wyszedł z samochodu i na masce rozłożył mapę . Wyszłaś za nim z samochodu.
Ty: - Justin co się dzieję?
Justina: - Emmm  nic ….
Ty:- Zgubiliśmy się ?!
Ty:- Justin! 
Justin:  - Przepraszam  …..pomyliłem drogi ……iiiii..
Ty: - Co!?
Justin : -  Skończyło się paliwo …
Ty: - Co?! Ughh  Justin  co my teraz zrobimy?
Justin: - Spokojnie  shawty  zadzwonię po pomoc .
Ty: - Ok ….
Justin odszedł na bok i dzwonił po pomoc. Gdy skończył  rozmawiać  podszedł do ciebie.
Justin : - Pomoc będzie za 4 godziny.
Ty : - Co?! Tak długo……. Umieram z  głodu ..
Justin: - Spokojnie .
Podszedł  do samochodu otworzył bagażnik  i  wyciągnął z niego kocyk  i  plecak . Złapał cię za rękę i zaprowadził na polankę . Zostawił się tam po czym wrócił po gitarę. Gdy wrócił rozłożył koc i z plecaka wyją kanapki.
Ty: - Justin……ty to zaplanowałeś ?
Ty: - Ale jak to przecież się poznaliśmy godzinę temu.
Justin: - Obserwowałem cię od paru dni . Wiem  że byłaś na moim koncercie , widziałem cię tam i  spodobałaś mi się . Dzięki pomocy paru osób zdobyłem twoje imię i nazwisko i tak  cię znalazłem .
Ty: - Czemu mnie obserwowałeś ? Nie mogłeś podejść  czy coś w tym stylu?
Justin: - Nie rozumiesz .  Gdyby cię zobaczyli ze mną  to już byś się nie uwolniła od paparatzi  .
Ty: - Masz rację . Miło że się o mnie troszczysz .
Justin wyciągnął gitarę , zaczął grać i śpiewać . http://www.youtube.com/watch?v=Z2DJsWjHKzY
Cały czas wsłuchiwałaś się w to jak śpiewa i jak delikatnie jeździ palcami po strunach. Serce ci zadrżało .  http://25.media.tumblr.com/9b0bfe20800a1c9df659ca3077e20ecc/tumblr_mmvatyR5Vz1qi9acuo4_r1_250.gif


Gdy skończył grać odwrócił się do ciebie pochylił i delikatnie złączył wasze usta. http://25.media.tumblr.com/006abd7f71454b34d54edee586c083a2/tumblr_mmvatyR5Vz1qi9acuo5_r2_250.gif