Gdy tylko
powiedziałam mamie o telefonie ta zaczęła
drzeć na mnie mordę jakby nie wiadomo co się stało. Z samego rana pojechałam z tatą na miejsce
wczorajszego koncertu. Weszliśmy na salę
a tam totalna pustka jakby
koncert wgl się nie odbył. Popytaliśmy z tatą
wszystkich ale nikt nie znalazł
mojego telefonu. Wkurzona pojechałam z tatą do domu. Gdy weszłam do domu od razu poszłam na górę nie chciałam słuchać gadania mamy.
Wyjęłam z szafki stary telefon taty i włożyłam starą kartę . Zadzwoniłam do Claudii
. Na szczęście znam jej numer na
pamięć. Claudia powiedziała mi że mam natychmiast do niej
przyjechać bo musi mi coś pokazać w co nie uwierzę . Tak też zrobiłam. 30 min później byłam już pod
drzwiami Claudii. Słyszałam tylko szybkie zbieganie ze schodów kiedy drzwi się
otworzyły poczułam szybkie
szarpnięcie do środka . Claudia trzymała
mnie za rękę i prowadziła szybkim tempem na górę do jej pokoju. Wepchnęła mnie
do środka i zamknęła drzwi .
- Może tak przywitamy
się ?
- Nie ma na to czasu – wyciągnęła z pod poduszki telefon i mi go podała. – Spójrz
dostałam smsa !
- I po to kazałaś mi tu przyjechać ?! – wkurzyłam się
- To nie jest zwykły sms
! Przeczytaj !
Tak jak mi kazała tak zrobiłam.
~ Twoja przyjaciółka chyba coś zgubiła .
Jeśli chcę to odzyskać musi przyjść na następny koncert ;)
Justin ~
O boże to nie możliwe !
Czyli on cały czas ma mój telefon . Jakby nie mógł mi go po prostu przywieźć .
Czy on jest normalny?! Wkurzył mnie ! Wielki pan się znalazł!
- Ada to niesamowite że
napisał do mnie ! Zgubiłaś telefon a ona
go ma to jest takie awwww!!!
- Daj spokój ! Zgubiłam go a ona skoro go znalazł mógł po prostu
przywieźć ale skoro ma za ciężką dupę to
chociaż kogoś przysłać. Wielki pan się
znalazł !
- No weź . Musisz tam pójść
.
- To idź za mnie
- Wiesz z wielką chęcią ale on napisał żebyś ty tam poszła. – jak zwykle
Claudia ma swoje mądrości . No ale w
sumie ma rację kazał mi tam iść.
- O boże dobra pójdę tam ale ty ze mną zabieramy mój telefon i spieprzamy stamtąd .
- Ok! Nie wierzę znów będę
na jego koncercie!
- Opanuj się napalona fanko
hahahahahahahahaha
- Weź wal się hahahaha
Siedziałam z Claudią w samochodzie. Ona cały czas o czymś nawijała
a ja udawałam że ją słucham . Nie to że
mi przeszkadza kocham ją ale ile można słuchać o tym walonym smsie? Gdy w końcu dojechałyśmy wszystko było tak jak
na poprzednim koncercie tyle że inne
miejsce. Wszędzie biegające laski i pełno ochroniarzy. Ustawiłyśmy się w
kilometrowej kolejce i czekałyśmy na naszą kolej. Nie było to łatwe
bo z każdej strony stały te całe Beliebers . Cały czas gadały jaki to on przystojny i
sexy . Frajerki. Choć w sumie to nie jest taki zły no nawet przystojny. Z moim rozmyślań wyrwał mnie ochroniarz który kazał
mi dać bilet. I w tedy to do mnie
dotarło ! PRZECIEŻ JA NIE MAM BILETU! .
Stałam jak wryta a ochroniarz stał zniecierpliwiony . Gdy miałam coś
powiedzieć uprzedziła mnie Claudia która pokazała mu smsa. Ochroniarz kazał nam
poczekać a sam znikł. Wszystkie dziewczyny zaczęły krzyczeć co się dzieje gdy
nagle ochroniarz wrócił i kazał nam iść za nim. Tak też zrobiłyśmy . Szliśmy
wielkim korytarzem mijając całą ekipę
przygotowującą się do koncertu. Zatrzymaliśmy się przed wielkimi białymi
drzwiami. Napakowany koleś (ochroniarz) wszedł do środka a nam kazał czekać. Po
chwili wyszedł i powiedział że mogę wejść ale sama . Spojrzałam na Claudię a
ona skinęła głową. Odetchnęłam głęboko i
weszłam do środka. On tam stał tyłem
do mnie , bez koszulki , tylko w
spodniach. Momentalnie zrobiło mi się gorąco . Boże Ada ogarnij się on nie może
tak na ciebie działać. Nie lubisz go i ma tak zostać. Zamknęłam drzwi trochę
mocniej niż planowałam a Justin odwrócił się do mnie z wielkim bananem na twarzy. Ja stałam i patrzyłam na niego bez żadnych emocji chociaż w środku miałam wielkie tornado.
- Cześć jestem Justin ale to chyba wiesz . – uśmiechnął się
dumnie. Co za zarozumiały padalec !
- Tak wiem . Ja jestem Ada
i chciałabym odzyskać swój telefon który znalazłeś.
- Mówisz o tym ? – wyciągnął telefon i pomachał nim prze de mną .
- Tak o tym ! Mógłbyś mi go w końcu oddać ?! Chcę go już odzyskać i po prostu
stąd wyjść. - mówiłam serio
miałam już go dość.
- Uah spokojnie. Nie
jesteś moją fanką prawda ? Bo się tak raczej nie zachowują . Zazwyczaj rzucają mi się na szyję itp.
- Tak zgadłeś nie jestem nią . Oddaj mi już ten telefon .
- Już spokojnie mała .- Mała?! Mała to jest jego …….aa nie ważne. Wyciągnął
do mnie rękę z telefonem ale gdy chciałam
go wziąć on szybko zabrał i schował za plecami.
- O co znów chodzi?!
- Jeśli chcesz go odzyskać musisz dać mi buziaka w policzek
- uśmiechnął się zarozumiale . Pajac co
on sobie myśli ?!
- Co?! Powaliło cię chłopczyku? Nie będzie żadnego buziaka !
- No jak chcesz to telefonu też nie będzie :D – Trzymajcie mnie
bo go zamorduję
- Ughh no dobra –
podeszłam ostrożnie i powoli do niego
ustałam na palcach i delikatnie musnęłam jego policzek . Spojrzałam się na
niego a on jak zwykle miał banana na ryju. – Już zadowolony? Teraz mi oddaj telefon.
- Już się robi piękna-
podał mi telefon a ja odwróciłam
się na pięcie i zmierzałam do drzwi gdy on mnie zatrzymał i odwrócił . – Zapisałem sobie twój numer i na pewno napiszę – powiedział i puścił mi oczko. Dziwnie
się poczułam . Niee Ada nie możesz nie
lubisz go pamiętaj.
- Świetnie -
powiedziałam oschle i wyszłam .
CIĄG DALSZY NASTĄPI…………
W końcu jest i tak
wiem spóźniony ale moja mama wywiozła mnie na wieś i nie miałam jak dodać :(
PRZEPRASZAM BARDZO bo go w już dawno
obiecałam ale teraz będziemy dodawać
częściej :D
KOCHAMY WAS MIŚKI xo

