~SOBOTA~
Dziś
koncert . Od rana się szykuję….krótki prysznic ,suszenie włosów , wybieranie
ciuchów i makijaż . Claudia dzwoniła to
mnie już chyba z 3000 razy bo nie wiedziała jakie buty ubrać (hahah). Zeszłam
na dół do rodziców którzy siedzieli przy stole i jedli śniadanie. Szeptali coś
do siebie. Gdy weszłam do jadalni przestali i przywitali się ze mną . Usiadłam naprzeciwko
taty.
-
Ada masz być gotowa na 17 .
-
Na 17? Przecież koncert jest dopiero o 19 ….
-
Muszę być wcześniej bo przed koncertem musimy wszystko obstawić i wgl.
-
No okej niech ci będzie ….
Zjadłam
śniadanie i poszłam na górę. Weszłam na twittera i zobaczyłam to co jest normalne od paru dni
czyli wielki spam o koncercie. Szczerze to chciałam mieć to za sobą i
najlepiej pójść spać. Niestety obiecałam Claudii że z nią pójdę no i były już
bilety. Popisałam jeszcze chwilę z Claudią i poszłam dalej się szykować.
~parę godzin
później ~
Tata
wołał mnie z dołu . Ubrałam jeszcze tylko fioletową skurzaną kurtkę i zbiegłam
po schodach.
-
łoł Wyglądasz „KOZACKO” - ta to mój tata
..usiłuję być fajny ale mu nie wychodzi.
-
KOZACKO?! Serio tato?
-
Oj nie czepiaj się :P Choć idziemy .
Wyszliśmy
z domu i poszliśmy do samochodu. Wsunęłam się na siedzenie pasażera a mój tata na siedzenie
kierowcy i ruszyliśmy. Po drodze pojechaliśmy jeszcze po Claudię. Strasznie się
jarała całą drogę ale nareszcie dojechaliśmy . Było tak jak myślałam wszędzie
pełno ryczących fanek. Wysiadłam z samochodu i od razu pożałowałam . Masa dziewczyn piszczała i krzyczała imię Justina. Tata złapał mnie za
rękę i pociągnął za sobą razem z
Claudią. Poszliśmy na tyły budynku gdzie nikogo nie było. Z budynku wyszedł
jakiś napakowany koleś i kazał mojemu tacie pokazać legitymację , na szczęście
miał ją i mu pokazał po czym weszliśmy do budynku. Było tam pełno ludzi którzy
nosili głośniki itp. Byli też tancerze którzy rozgrzewali się przed występem.
Claudia prawię tam płakała ze szczęścia. Poszliśmy dalej długim korytarzem minęliśmy wielkie białe drzwi na których
pisało „JUSTIN BIEBER” . Nie wiem czemu ale jak to zobaczyłam to mi się gorąco
zrobiło oczywiście Claudię zamurowało i szła jak oszołomiona. Zaczęłam się z
niej śmiać. Tata zaprowadził mnie i
Claudię na nasze miejsca pod sceną . Faktycznie byłam tak blisko sceny że
mogłam na nią spokojnie wejść.( Nie to że próbowałam.). Stałyśmy tak chyba z 30
min gdy naglę na ekranie pojawiła się liczba 1 co oznaczało że została minuta
do koncertu. Pisku jarających się lasek
nie da się opisać. Potem zaczęło się wielkie odliczanie i naglę zrobiło się ciemno ekran się rozsuną a na scenę wleciał Justin.
Zamurowało mnie. Wylądował centralnie przede mną . Spojrzał się na mnie i
uśmiechną . Claudia szarpnęła mnie za kurtkę z niedowierzaniem . Odwzajemniłam
uśmiech czerwieniąc się na co on puścił mi oczko i zaczął śpiewać. Cały koncert
przyglądałam mu się dokładnie . Muszę przyznać że umie tańczyć i pięknie
śpiewa. W pewnej chwili poczułam że ktoś łapię mnie za ramię. Odwróciłam się a
jakaś kobieta zapytała się mnie czy chcę zostać OLLG . Nie wiedziałam co to
znaczy ale zgodziłam się. Kobieta złapała mnie za rękę i ku mojemu zdziwieniu
zaprowadziła mnie za scenę . Stałam tam z parę minut nie wiedząc co się dzieję
. Usłyszałam że zaczyna się nowa piosenka i dziewczyny zaczęły głośniej
krzyczeć. Podszedł do mnie jakiś młody chłopak i wyprowadził na scenę . Byłam
ja sparaliżowana . Szliśmy przez środek sceny
a na przodzie tańczył Justin i śpiewał. Kazano mi usiąść na wielkim
tronie. Zrobiłam to . Podszedł do mnie Justin nakładając mi fioletowy wianek i
uśmiechając się do mnie. Usiadł koło mnie na tronie nie przestając śpiewać ,
złapał mnie za rękę i spojrzał w oczy.
Zarumieniłam się i uśmiechnęłam. Cały czas się trzęsłam . Justin wstał i gdy
skończył śpiewać dał mi buziaka w policzek. Zapytał się o moje imię które mu
podałam. Uśmiechnął się , złapał mnie za rękę i pobiegliśmy za kulisy. http://www.youtube.com/watch?v=1-Kf2BWY7yg
Tam tylko mnie przytulił , podziękował i
wrócił aby dokończyć koncert. Ja wróciłam na swoje miejsce . Claudia zaczęła mnie
przytulać i o wszystko wypytywać, jakieś laski cały czas podchodziły i robiły sobie
ze mną zdjęcia. To było naprawdę miłe i
fajne. Po koncercie Claudia bardziej
przeżywała to ode mnie. Poszłyśmy do taty który stał z tyłu sceny . Staliśmy
tam chwilkę a ja opowiadałam tacie co się wydarzyło gdy naglę zza kulis wyszedł Justin. Szedł w naszą stronę a
mnie i Claudie wmurowało w ziemię.
-
Cześć moja OLLG ! - powiedział do mnie,
a ja nie wiedziałam co odpowiedzieć.
-
Cześć Justin.
Usłyszałam
krzyk Claudii za plecami . Odwróciłam się a ona ledwo stała płacząc i krzycząc „
O BOŻE TO JUSTIN BIEBER”. Zaczęłam się z niej śmiać . Justin zrobił to samo i
podszedł do niej. Mocno ją przytulił i powiedział że musi iść. Za nim cokolwiek
powiedziałyśmy Justin zniknął w głębi
korytarza prowadzącego do jego garderoby. Claudia cały czas ryczała , ja stałam
wmurowana a tata stał z tyłu i miał z nas niezłą bekę. Gdy już się pozbierałyśmy
tata zaprowadził nas do samochodu i pojechaliśmy. Odwieźliśmy po drodze Claudię
,sami też pojechaliśmy do domu. Całą drogę zastanawiałam się dlaczego to mnie wybrali i dlaczego tak zareagowałam na to wydarzenie. Przecież
nie jestem jego fanką. Za nim się zorientowałam byliśmy już w domu. Weszłam do
domu i chciałam opowiedzieć wszystko mamię ale ona jak zwykle była zajęta więc
poszłam na górę. Zdjęłam z głowy wianek i położyłam go na półkę . Weszłam do
łazienki , zdjęłam ciuchy i weszłam pod prysznic.
Po
gorącej kąpieli nie chciało mi się jeszcze spać . Weszłam na twittera . Miałam
chyba z 300 wiadomości od fanek Justina
. Wszystkie pytały się jak zostałam OLLG
, ale ja sama nie wiedziałam więc nic im nie odpisywałam . Claudia
oczywiście już powrzucała zdjęcia moje ze sceny . Ustawiłam sobie jedno na
profilowe i wyłączyłam twittera. Chciałam zadzwonić do Claudii ale zorientowałam
się że nie mam telefonu. Cholera !!
Musiał mi wypaść jak siedziałam na tym tronie. Rodzice mnie zabiją, to mój 3
telefon w tym roku.
CIĄG
DALSZY NASTĄPI…………
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz